Wiadomości MGFA

Wspominając Eda Walsha

Z wielkim smutkiem informuję, że po 15 latach walki z rakiem zmarł Edward Walsh, były przewodniczący zarządu. Ed pełnił funkcję przewodniczącego zarządu MGFA, gdy organizacja przekształcała się ze struktury federacyjnej w jednolitą – z jednym budżetem i jednym zarządem. Jego mądrość i doświadczenie biznesowe pomogły MGFA zmaksymalizować możliwości i uniknąć wielu potencjalnych pułapek w toku rozwoju. Pod jego kierownictwem MGFA uruchomiła kilka nowych i ulepszonych programów, w tym program telefonicznego wsparcia rówieśniczego MG Friends oraz program Partners in MG Care – zaprojektowany, aby pomóc pacjentom znaleźć optymalną opiekę neurologiczną. Organizacja przeszła rewizję wizerunku, w tym nowe komunikaty, nowe logo oraz zmianę biuletynu Foundation Focus na magazyn Focus on MG. Uruchomiono nową stronę internetową, dzięki której łatwiej jest znaleźć dokładne i aktualne informacje. Wszystkie broszury dla pacjentów MGFA zostały zaktualizowane, a liczba naszych grup wsparcia wzrosła z około 30 do ponad 100. Obserwowaliśmy stały wzrost zbiórek funduszy, zwłaszcza w postaci darowizn indywidualnych, dzięki czemu mogliśmy zwiększyć inwestycje w badania. Edward Walsh odcisnął swoje piętno na MGFA – jesteśmy lepszą organizacją dzięki jego przywództwu i jesteśmy głęboko wdzięczni za dekadę jego służby.

Mam szczęście, że mogę zachować miłe wspomnienia o Edzie, zawarte w zaledwie roku i sześciu miesiącach bliskiej współpracy swoiścieNasze pierwsze spotkanie pozostanie jednym z moich najwspanialszych wspomnień w życiu… wywiad, który doprowadził mnie do MGFA. Będę mu na zawsze wdzięczna za odegranie roli w tym rozdziale mojego życia. Zadawał mi bezpośrednie i przenikliwe pytania i był prawdziwym profesjonalistą. Siedział najbliżej mnie podczas wywiadu, na końcu długiego stołu i jestem prawie pewna, że ​​kilka razy spojrzał na mnie z góry. Jestem wielką fanką dobrego kontaktu wzrokowego, a on był w tym profesjonalistą. Myślę też, że próbował mnie rozgryźć, skoro weszłam do pokoju z bagażami i powiedziałam, że jestem tam „ze wszystkimi moimi bagażami!”… na co Ed odpowiedział: „Chyba masz na myśli bagaż…na co odpowiedziałam: „Może być jedno i drugie!”. Uśmiechnęliśmy się do siebie i od razu wiedziałam, że będę się z nim dobrze bawić. Pod koniec tego pierwszego wspólnego czasu żartowaliśmy i od tamtej pory byłam fanką Eda. Nie wiedziałam wtedy, jak bardzo się w nim zakocham. doceniać Z biegiem czasu nauczyłem się, że jego sposób mówienia był zawsze bezpośredni, przepełniony szczerością, entuzjazmem i odpowiednią dawką sarkazmu.

Zapytałam przewodniczącą zarządu i byłą dyrektor generalną Nancy Law, czy chciałaby podzielić się kilkoma przemyśleniami na temat Eda, kiedy podjęliśmy decyzję, że chcemy napisać dla niego hołd… odpowiedziała…

„To był niezapomniany dzień w styczniu 2016 roku, kiedy odebrałem telefon od Eda Walsha, który zaczął od słów: »Muszę cię o coś zapytać i nie mów nie, dopóki nie skończę!«” A kiedy w końcu skończył, nie chciałam odmówić. Zgodziłam się zrezygnować z emerytury, by objąć stanowisko dyrektora generalnego MGFA. Ed potrafił być bardzo przekonujący. Szybko zrozumiałam, że jedną z największych nagród w tej pracy będzie możliwość współpracy z nim. Choć miał wiele godnych podziwu cech, chyba najbardziej zapadła mi w pamięć jego uczciwość. Ed zawsze starał się postępować właściwie. Miał błyskotliwy umysł i potrafił błyskawicznie przebrnąć przez mnóstwo bzdur, by trafić w sedno każdej decyzji. I jak to mówią, nie znosił głupców. Ed był mentorem, doradcą, osobą, z którą można było porozmawiać – i osobą, która nie bała się mówić prawdy. Był też miły, współczujący i zabawny. I żarliwie kochał swoją rodzinę. Rodzina zawsze była na pierwszym miejscu. To był zaszczyt go znać – nauczyłam się tak wiele, a on stał się moim bliskim przyjacielem. Będzie mi go brakowało bardziej, niż potrafię to wyrazić.

Myśli Nancy znajdą oddźwięk u wielu osób, które przeczytają ten artykuł. Ed był zaufanym źródłem informacji, z którym można było rozmawiać i rozmawiać o różnych sprawach… Był tak rzetelny, transparentny, prawdomówny w sposób, który zachęcał do spojrzenia na sprawy z każdej strony i z wnikliwym okiem… i był tak bystry. Miałam ogromne szczęście, że się o tym dowiedziałam, ponieważ Ed był moim mentorem. me W pierwszych kilku miesiącach mojej pracy jako nowy prezes. Często rozmawialiśmy rano po jego przejażdżce rowerowej i bardzo ceniłem sobie te rozmowy.

Sue Klinger, wieloletnia wolontariuszka i członkini zarządu MGFA, znała Eda najdłużej i to ona była tą, która rekrutowani Dołączył do organizacji. Nie wyobrażam sobie pisania tego hołdu bez myśli Sue. Podzieliła się z nami informacją, że jako były wieloletni kolega z Citibanku, Ed dołączył do zarządu MGFA tylko dlatego, że poprosiła go o to ze względu na jego wybitne umiejętności finansowe i zarządcze. Sue była jego… tylko Połączenie z MG. Oni (i ich rodziny) byli bardzo bliskimi przyjaciółmi i jest oczywiste, że Sue straciła członka swojej dalszej rodziny. Ed ostatecznie pełnił funkcję przewodniczącego zarządu i poświęcił organizacji kilka lat, prowadząc MGFA przez ostatni rozdział, jakim było zatrudnienie nowego dyrektora generalnego. Lata wsparcia, przywództwa i ogromnego poświęcenia… wszystko to dzięki silnej przyjaźni.

Ed Walsh był bardzo dobrym przyjacielem MGFA i będzie nam go bardzo brakowało. Nie jestem pewien, czy da się w pełni podziękować komuś, kto dał tak wiele i nie oczekiwał niczego w zamian. Wolontariusze tacy jak Ed zazwyczaj mówią, że mają po prostu nadzieję, że zostawili organizację w lepszym stanie niż ją zastali. Ed sprawił, że MGFA stała się lepszą organizacją. Pozostawił niezatarty ślad nie tylko w MGFA, ale także w jej ludziach i… że to najczystsza forma wolontariatu i przyjaźni. Dziękuję Ci, Ed, za dar, jakim mnie obdarowałeś. Żegnaj bardzo dobry przyjaciel w rzeczy samej.